Była sobie środa… „Życie”

Hej! Jeszcze nigdy nie miałem takiej „bezpłciowej” środy. Ludzie jakoś szybko się denerwowali i irytowali. Ja również. Środa nie jest już poniedziałkiem, ale piątkiem także jeszcze nie jest. I ta pogoda do tego. Tak ponuro na dworze. Resztki śniegu próbują cieszyć oko, a i wiatr przypomina, że jest zima i nie będzie on przyjemnym letnim zefirkiem. Myślałem, że moje wewnętrzne rozmemłanie wynika z Dnia Wiedzy o Zespóle Möbiusa. To taka rzadka choroba, która powoduje, że człowiek nie może się uśmiechać, marszczyć brwi, mrużyć oczu i nimi poruszać. Jednak nie mam tej choroby. db3787e9f16c191c4e87531efe789843083f3b3eKilka osób mnie rozśmieszyło. W środę w mojej pracy panuje seksualne poruszenie 🙂 Możecie tylko się domyślać o czym żartujemy. Dzisiaj dowiedziałem się, że „jak kobieta słucha i nie słucha to słucha wybiórczo”. Kurczę, ta logika! Włączyłem sobie moje ulubione piosenki od spokojnych do coraz szybszych i próbuję się rozchmurzyć. W tym miejscu mogę Wam zdradzić, co jeszcze pomaga mi utrzymać dobre samopoczucie: fajny film, książką, przestawianie kwiatów, sprzątanie, zajęcia plastyczne, jazda na rowerze oraz coś czego dawno nie stosowałem, tj. takie zdołowanie się, że w końcu się stwierdza :”Hej, o Ci chodziło na początku?! Nie ważne. Hahaha. To jest tak źle jak myślisz. Głupoty gadasz. Weź się w garść i ogarnij!”. Do tej ostatniej metody radzenia sobie z kiepskim nastrojem pasuje cytat Jodi Bickley: „Spróbuj sobie przypomnieć, czym się ma martwiłaś/eś pół roku temu o tej porze. Założę się, że nie pamiętasz. […] Zmartwienia się rozwiewają […] Masz w sobie magię. Zacznij w to wierzyć”. Wiem, że ten cytat był… Pasuje tu jak żaden inny. Tak, przepraszam za ten „odgrzewany kotlet”. Ostatnio natrafiłem na bardzo fajne złote myśli od Anne Fortier: „Anioły. Jeśli jest się bardzo cicho, słychać, jak chichoczą.” i od Lesława Nowary: „Szczęście lubi odwzajemniać uśmiech. Dlatego unika ponuraków”. Więc, bądźmy cicho, by pochichotać z aniołami to szczęście samo do nas przyjdzie 🙂 🙂 🙂

I wierszyk 🙂

„Życie”

Niech się Twoje nie ugnie kolano,
przed trwogą i trudem,
póki świat znośny choć trochę
Niech zmysły Twoje znają ,
co radość i łzy
by pełne były.
Niech znają co sukces i porażka
dobro i zło, łatwe i trudne,
a pełne będą życia
i śmierć ich nie przeminie.
Winszuje

I piośniczki 🙂

Coś by wstać 😛

i od Amy parę fajnych słów 🙂

oraz coś w razie deszczu. Jest smutniejsza od poprzednich.

Kropka.

4 myśli na temat “Była sobie środa… „Życie”

  1. Faktycznie, w taką pogodę ciężko o dobry nastrój i chęci do działania. Ale podobnie jak ty – mam na to sprawdzone sposoby. Aktywność fizyczna, dobra , energetyczna muzyka, czy fajna lektura (ewentualnie ciekawy film). Muzyka którą proponujesz jest mi niezbyt znana, więc na pewno posłucham 🙂 pozdrowienia 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s