Bez majtek i biustonosza. Plotki o nagości!

Cześć Wam!

Stało się! Będzie o nagości, stanikach i majtkach! Relacja z Londynu będzie w kolejnym wpisie! Dzisiaj Boże Ciało?! Przypadek?!

Staniczek i majciochy!

Obchodziliśmy w środę Dzień bez biustonosza i w czwartek Dzień bez majtek. Dorzucając do tego Dzień cytrynówki, aż się prosi o komentarz. Tak zostawić tego nie można. Młodzieżowym językiem ciśnie mi się „No ładne combo!”. Tylko trzeba uważać, aby Dnia cytrynówki za bardzo nie połączyć z Dniem bez majtek. Choć w sumie… Zawsze można zrobić sobie wzajemną prezentację 🙂 Nie wiem kto te dni wymyśla lecz muszę przyznać, że fantazję miał. Ba! Nawet wyczucie, bo nie obchodzimy jednocześnie Dnia bez biustonosza i majtek! Uff! 🙂 W końcu co za dużo to nie zdrowo…

Majciochy

Wielu z Was pamięta Olkę – moją koleżankę z pracy. Wiecie, że część osób pytała się jej i mnie o to, kiedy znów pojawi się na blogu?! Uwaga! Fanfary! To wydarzy się teraz! Otóż. Olka ma takie gacie. Przepraszam! Majciochy! Ohydne czarne majtasy! Nazywam je antygwałtkami. Olka ubierając to ustrojstwo może być spokojna o tzw. zły dotyk. Kto tam by chciał gwałcić i zdzierać takie majty?! Nawet najbardziej zdesperowany amator seksualnych zbliżeń pipetą jej by nie dotknął! Jej pseudo majtki są ciemne, okropne i aseksualne! Zgroza! Gdy Olka kupiła te straszne majtki chwaliła się tym całej firmie (Nie duś mnie! Taka jest prawda!). Była nimi zachwycona. Ja nie. Powiedziałem jej tylko jedno: „Seksu nie będzie!”. Ale to jest nic! Do tych legendarnych już czarnych majciochów Olka postanowiła wtedy założyć krwiście czerwony koronkowy biustonosz. W tym momencie miałem wątpliwość, czy na pewno jej cnota pozostanie nienaruszona. Cała firma drżała o jej cnotę! No dobra! Tylko dwie osoby! Przesadziłem…

Wracając do majtek. Mój kolega z gimnazjum był wyznawcą filozofii jąder na wolności. Myślę, że przy okazji tych fajnych i pełnych erotyzmu dni, warto o tym wspomnieć. Filozofia ta polega na nie ubieraniu bielizny w domu i paradowaniu w samych spodniach i jakiejś tam koszulce. Pewnie zastanawiacie się dlaczego tak robił. Twierdził, że jego jądra są niczym dziewicza zielona łąka. Nic ich nie zniewala. Są po prostu wolne. A i oddawanie moczu szybsze… Więc Dzień bez biustonosza to taka filozofia biustu na wolności. Czas odetchnąć pełnymi piersiami.

Nagie ciało

Przy okazji bieliźnianych świąt warto zatrzymać się nad własnym ciałem. Znasz swoje ciało? Jakie jest? Którą część ciała lubisz najbardziej? I nie chodzi mi o oczy. Znasz swoje wystające kości, włos w dziwnym miejscu, znamię?! Wiesz, którą część ciała masz najbardziej gładką? Co myślisz patrząc w lustro: „Niezły pasztet”; czy „Smaczny pasztecik”?! Popatrz w lustro jaka/i jesteś piękna/y. Całe ciało jest do Ciebie dopasowane. Lub swoje ciało, bo to część Ciebie. Żyjesz w tym ciele. Zawsze możesz nad nim popracować. Jeśli polubisz siebie pokochasz innych 🙂 Jeżeli nie znasz swojego ciała. Odkryj je. Innego nikt nigdy Ci nie da.

Co do mojego ciała. Lubię moje szerokie kciuki i nie zamieniłbym ich na inne. Wszyscy wkoło mają dziwne palce.
„Słowa tabu”

Penis, jądro, prawa noga,
pierś, wagina, lewa noga,
łechtaczka, prącie, mały srom,
to normalne słowa są!

Orgazm, moszna, lewy kciuk,
okres, tors, prawy kciuk,
łechtaczka, prącie, duży srom,
to normalne słowa są!

Wątroba, rzęsy, mały sutek,
włosy z nosa i na dupie,
wargi sromowe, czysty srom,
to normalne słowa są!

Macica i wzgórek łonowy,
dziurka w nosie, włosy z głowy,
wagina, penis, brudny srom,
to normalne słowa są!

Bo to tylko słowa są!

Pomyślności! 🙂

Reklamy

12 myśli na temat “Bez majtek i biustonosza. Plotki o nagości!

  1. Apropos dnia bez majtek i cytrynówki, to przypomniało mi się, jak w zamierzchłych, Erasmusowych czasach, po nocy tequilą i sokiem z cytryny płynącej, następnego ranka okazało się, że do domu wróciłam bez… butów (do dziś mam dziurę w życiorysie i nie wiem, jak do tego doszło ;)) Moi współlokatorzy wtedy właśnie mówili, że lepiej bez butów, niż bez majtek 😀 Co do filozofii jąder na wolności, to PADŁAM!!! 😀 ❤

    Polubione przez 1 osoba

  2. Nie może być! Dzień cytrynówki?!!! Szok.
    1, Kto to jest Ola?!
    2. Filozofia wolnych jąder wcale nie jest głupia – przypuszczam, że w upały wręcz niezastąpiona.
    3. Znam dobrze własne ciało, gdyż kiedyś było moim źródłem zarobku (rozczaruję cię: nie tak, jak myślisz :-P) Wiem, że moje ciało się zmienia i nie wyglądam tak, jak jeszcze 10 lat temu. Oczywiście, że pewne rzeczy chciałabym zmienić, ale też zgrzeszyłabym twierdząc, że ogólnie nie jestem zadowolona z wyglądu.
    4. Kto to jest Ola?!
    5. Dlaczego twierdzisz, że majciochy są aseksualne? Hugh Grant w „Dzienniku Bridges Jones” szalał na ich punkcie.
    6. Zawsze sądziłam, że to u nas jest dobry towar, ale po przeczytaniu twojego wiersza, zmieniam zdanie.
    7. Kto to jest Ola?!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Olka to koleżanka z pracy. Zajęta. Bohaterka wpisu o „Królowej osiedla”. Jej majciochy były aseksualne. Patrzysz i nie wierzysz jak i po co ktoś mógł to wyprodukować. Jak to tak swoum ciałem zarabiałaś?! Ciastka z 18. i wszystko jest jasne

      Polubienie

  3. Jestem tu pierwszy raz, ale trafiłam na idealny wpis, który sprawia, że chcę tu wrócić… 😀 Zajrzałam też do zakładki ,, o mnie ”. Powinieneś dodać tam cytat ,,nic co ludzkie nie jest mi obce”. To jeden z moich ulubionych 😀 Normalnie padłam zaglądając tu, uwielbiam takich pozytywnych, wyluzowanych ludzi! 😀 Wiersz wymiata!!!

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s