#Tramwajowe rozmowy

Hej

Lubię jeździć środkami komunikacji zbiorowej. Tramwaj, autobus, pociąg. Chętnie korzystam z każdej z wymienionych form przemieszczania się. Czasem jest zimno lub przeciwnie, za ciepło. Innym razem opóźnienie sięga kolejnego kursu. Ale to jest nic przy tym, co można usłyszeć. Kiedyś opisałem Wam dialog dzieci z tramwaju. Dzisiaj opowiem o tym, co stało się w zeszłym tygodniu. To było dziwne. Przynajmniej jak dla mnie.

#Obserwacja nr 4. Pan w tramwaju
Otóż. Siedziałem sobie w tramwaju linii numer dwa i jechałem nim z pracy do domu. Na tą chwilę brzmi to zwyczajnie i nic nie zapowiadało tego, co będzie działo się późnej.
Na przeciwko mnie siedziały sobie dwie, tak na oko, studentki. Obie z wielkimi szalami, ogromnymi, czarnymi torebkami na kolanach oraz w czapkach z gigantycznymi pomponami na głowach. Jechały już sobie kilka przystanków. Plotkowały. Podróż mijała im w dobrych nastrojach. Nic im nie przeszkadzało, ani żul, ani wrzeszczące dziecko, ani charcząca przy oknie staruszka.
Na jednym z przystanków dosiadł się do nich Pan Kartofel. Naprawdę! On właśnie wyglądał jak ziemniak. Taki średnio świeży ziemniak. Patrzył się na nie z lekka łakomym wzrokiem. W końcu zaczął do nich zagadywać:
– A Panienki dokąd jadą?
– Na Pętle – odpowiedziała jedna z dziewczyn.
– Aaa to tak jak ja! – Ucieszył się Pan Kartofel.
– W sumie to my chyba już musimy wysiąść, żeby się przesiąść na inny tramwaj…
Pana kartofel cały czas mierzył dziewczęta swoim ziemniakowatym wzrokiem
<Po minucie>
Na skrzyżowaniu tramwaj skręcił w prawo. Pan Kartofel nie do końca chyba wiedział którędy jedzie tramwaj. Ponownie zagadnął studentki:
– A drogie Panie mi powiedzą: „Dlaczego ten tramwaj nie skręca w lewo?! Bo jechałem takim tramwajem i on skręcił w lewo!”
– W sumie to wysiadamy! – odparły mu obie młode niewiasty. Zabrały ze sobą torebki i udały się do wyjścia.
Tymczasem Pan Kartofel również postanowił wstać mimo, że jechał na pętle.
– To ja wysiądę z wami! – wszyscy pasażerowie mogli usłyszeć donośny głos Pana Kartofla.

Gdy wysiadł nasunęła mi się następująca myśl: ‚Czy ten cały Pan Kartofel nie był przypadkiem zboczeńcem, seksoholikiem?!” Takie miałem odczucie gdy na niego patrzyłem jak mierzy swoim kartoflanym wzrokiem pełnym jakiejś żądzy te dwie wspomniane młode kobietki.
Może po prostu chciał być miły i zabawny?! Co te studia ze mną zrobiły. Wszędzie widzę prostytutki, zboczeńców i alkoholików.

Ps. Z żulem jechałem autobusem nie raz, nie dwa. Można wyodrębnić kilka rodzaj żuli komunikacyjnych. Jednakże prawdziwym hitem i perełką jest żul z plastikową butelką ze swoim moczem. On siedzi na fotelu, a butelka obok niego.
Takie oto zwyczaje można napotkać w drodze z pracy.

3 myśli na temat “#Tramwajowe rozmowy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s