Czerwcowe przemyślenia słońca

Hejo Wam !

Dzisiejszy wpis będzie z grona notatek miszmasz. Chciałbym podzielić się z wami obserwacjami z bieżącego miesiąca. Brałem udział w kilku scenkach rodzajowych.

#Ostatnie dni szkoły
Na finiszu nauki dzieci jakby przestały się przejmować tym, że w szkole panują zasady, a każda klasa ma swoją umowę. W głowach miały więcej zabawy niż zwykle. Uwielbiały tryskać się wodą ze spryskiwaczy. Wiecie, taki do kwiatów. Polewały wszystkich w szkole, nauczycieli, panie z kuchni, inne dzieci. W końcu polały mnie, rzuciły mi sprzęt polewający pod nogi i zwiały z klasy. Podłoga w całej sali była mokra od wody. Pan Rafał postanowił schylić się po broń z wodą i dogonić dzieci i je tez opryskać. Zrobił krok, poślizgnął się i z impetem wpadł na składane krzesło, a drugie przykryło jego kolano. Wychowawca padł w sali jak długi. Gdy wstawał z kolan lepiej niż Polska za rządów PiSu do sali zajrzała jedna z nauczycielek. Z troską w głosie zapytała:
–   Wszystko w porządku, bo słyszałam taki huk jakby szafa się przewróciła.
– Spokojnie, to tylko krzesło. Jest okej! – Odparł pan Rafał z wycelowanym spryskiwaczem w twarz kobiety.

#Żulers family
Jest upał. Myślałem, że biedni są objęci jakąś ochroną w taką temperaturę. Uważałem za naturalne, że przy plus 35 stopni w cieniu osoby żebrzące, które są ofiarami handlu ludźmi, nie będą obecne na ulicach. Powinno obejmować ich BHP, ale cóż… Nie są zarejestrowani. To dlatego żebractwo i prostytucje powinno się zalegalizować. Niech płacą ZUS i przestrzegają prawa pracy. Idąc głównymi ulicami Poznania, własnych oczom nie wierzę. Ilość proszących o pomoc na metr kwadratowy jest co raz większa. Mało tego. Teraz nie mówią: „Pomóż człowieku, daj co łaska na chleb, kup bułkę”. Teraz wołają:
– Pomóż Pan, kup Pan szampon dla mnie i dzieci! Daj dwa, pięć złotych na chleb!
<Jeszcze trochę będą chodzić z terminalem> pomyślałem
A widok miałem taki: starsza pani w chuście oparta krzywo o dziecięcy wózek, obok niej siedziały dzieci. Chłopiec z akordeonem w rękach, dosyć schludnie ubrany. W sumie, to jego żul-mama też była ładnie ubrana, tylko jej rzeczy nadawały się wyłącznie do tego, aby wrzucić ją i to, co miała na sobie do pralki. Po drugiej stronie matki koczowała odświętnie ubrana córka z aj-czymś tam, w ładnym warkoczyku. Taka bieda. Wiem, mogą to być podróbki, ale ja już mało komu wierzę w tej materii. Jeden zbiera na córkę, bo ma raka. Inny sam ma nowotwór, trzeci bez nogi, czwarty na na piwo. Raz jedna pani wydębiła ode mnie 1zł. Stwierdziłem, że jak jej dam złotówkę to nie zbiednieję. Akurat stałem przy biletomacie. Były to jeszcze czasy, gdy nie znałem karty płatniczej. Dałem jej monetę. Urocza niewiasta podeszła do swojej ekipy stojącej przy murku. Pokazała im swoją zdobycz i krzyknęła z satysfakcją: „Mamy na piwo!”

#Emeryci w tramwaju
Starsze osoby w tramwaju kojarzą się z osobami narzekającymi na wszystko i domagającymi się wszystkich wolnych miejsc, sapiących, uderzających siatką. Często jadą tym samym autobusem , czy tramwajem, co ty przed 7. Śpieszą się jak ty, ale oni wybierają się do lekarza na ploty. Na szczęście od tego stereotypu znajdują się tacy mili staruszkowie:
– Wacław, ta dzisiejsza młodzież jest taka zacofana, taka, no wiesz, bez życia, bez mózgu, bez wychowania, spisani na straty, w tramwaju tylko z telefonami stoją, miejsca nie ustąpią! – żalił się łysy pan w za dużej białej koszuli z krótkim rękawem.
– Mietek, znasz kogoś osobiście? Podaj przykład!- odrzekł koledze Wacław – siwy pan z bródką.
– Nie
– Nie znasz?! – zdziwił się Wacław – To nie mów nic o nich. Nie żyjesz w ich skórze!

#Noc Kupały
Dzisiaj jest najkrótsza noc w roku. Jeśli chcecie wiedzieć więcej, zajrzyjcie tutaj
->Słowianie
Idę świętować na mieście. Kto teraz puszcza wianki, ale tak prywatnie. Od jutra noce będą dłuższe. Nadal mamy lato, żeby tak nie było smutno.

#Dzień żyrafy
Dzisiaj swoje święto obchodzą mierzące ponad pięć metrów ssaki. Do 1994r. w Polsce mogliśmy kupić znaczek z podobizną żyrafy. Te parzystokopytne mają też swój gwiazdozbiór, który czasem nazywa się wielbłądem. Nie wiem jak tam można zwierzęta pomylić, panowie astronomowie! Żyrafy podobnie jak ludzie mają siedem kręgów szyjnych.

#Dzień muzyki
Posłuchajcie dzisiaj czegoś za czym nie przepadacie. Muzyka jest różna. A propos muzyki, znowu jakiś pan gra na akordeonie kawiarenki, a z oddali słychać „Whiskey”

„Wydaje się nam się, że rozumiemy słowa piosenki, ale tym, co naprawdę każe nam w nią wierzyć lub nie, jest muzyka”
Carlos Ruiz Zafón

#muzyka

Miłego i udanego weekendu!

Koniec

6 myśli na temat “Czerwcowe przemyślenia słońca

  1. W nocy nie było rzucania wianków. Odpoczywałam po górze 😀 Muzyka jest różna, a jedyna za jaką nie przepadam jawnie i celowo to disco polo. Nie, jednak nie posłucham, i tak jest tego teraz dużo w przestrzeni publicznej i gdy przyjeżdżam do Polski, zmuszają mnie do jej słuchania w komunikacji miejskiej. Dobrego, słonecznego weekendu 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s