Z pamiętnika belfra cz.2

Cześć!
Za mną pierwszy tydzień nowego roku szkolnego.
Na początku wszystko było spoko. Dzieci były kochane, radosne, nie marudziły. Rodzice byli pełni obaw, ale uspokoili się po wlaniu miodu i masy słodyczy w ich rodzicielskie serduszka. Do czwartku nie mogłem się nadziwić, że idzie tak gładko. Nastał czwartek.

Pawełek ma 6 lat. Lubi kakao. Dzień wcześniej było kakao do picia na śniadanie. Tego dnia nie, bo była herbata. Dla niego było to nie do przyjęcia. Zaczął się awanturować. Walił rękoma w stół krzycząc „kakao!”. Zaczęliśmy mu wyjaśniać, że każdego dnia jest co innego na śniadanie i możemy pokazać mu jadłospis. Po tych naszych słowach, nasz mały, chudy Paweł na pełnej petardzie wybiegł z sali trzaskając drzwiami tak mocno, że po całej akcji sprawdziliśmy, czy zawiasy ostały się całe.
Drzwi nie ucierpiały. Paweł przyjął do wiadomości brak jego ulubionego napoju pod warunkiem, że codziennie rano będziemy mu mówili, co jest do jedzenia 🙂

Nie było to jedyne pizgnięcie drzwiami tego dnia. W ślady Pawła poszła Wiktoria. Tez wybiegła z fochem i argumentem, że nikt nie chciał włączyć jej drugi raz piosenki. Umówieni jesteśmy z nią na jedną piosenkę dziennie po obiedzie. Gdy Wiktoria radośnie uciekała przez korytarz widziałem tylko kątem oka panią dyrektor, na której ustach maluje się: „Ja pie…le”
A Wiktorie spotkałem na piętrze, siedzącą na ławce i zdyszaną. Resztkami sił wykrzyczała:
<Ale Pan nie jest zły, ja nie ucieknę!>

A rok temu…
Pierwsza wizyta na świetlicy szkolnej. Koleżanki coś mi mówiły, że jeden uczeń może gryźć. Pomyślałem sobie: „Mnie pokąsa?! Przecież nawet komary mnie nie kąsają, to on ma?!” I musiał być ten pierwszy raz. Ukucnąłem przy Antku, żeby pograć z nim w memory i nagle CIAP! Zostałem ugryziony w szyje. Później już nie kąsał, tylko bił. Śladu już nie ma od dawna:)

Miejcie się dobrze i ciepło. Nadchodzi zima! 🙂

Reklamy

10 myśli na temat “Z pamiętnika belfra cz.2

  1. Współczucie i kondolencje ::D Praca niebezpieczna dla zdrowia 🙂
    No nie, mówiąc serio, praca z dzieciakami z zerówki jest na pewno urocza, ale jak widać, pełna niespodzianek. Życzę ci dużo siły, cierpliwości i zdolności dyplomatycznych. Mam nadzieję, ze Pawełek w najbliższym czasie będzie w dobrym humorze 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s