#Panikowirus. „A my tak”

Cześć!
Ten post zacząłem pisać niecały tydzień temu. Wtedy jeszcze papier toaletowy był w sklepach i mięso też. Później była panika. Teraz chyba panuje strach i niepewność.
Gdy w mediach pojawiła się informacja o pierwszej osobie zakażonej koronawirusem w Poznaniu, rozdzwonił się mój telefon. Ludzie pytali, czy byłem tam, gdzie osoba zakażona, mówili że mam dbać o siebie itd. Miłe to było. Część nadal dzwoni lub pisze. W tym miejscu, jeśli to czytacie, pozdrawiam i ściskam jednych z lokatorów, którzy piszą codziennie i dopytują jak się mam! 🙂 :*
W czwartek zrobiłem większe zakupy. Z reguły takie robię, więc u mnie to nie nowość. Byłem w szoku. W sklepie było bardzo mało mięsa, bo nie dojechało.
Jedno mogę powiedzieć: DEZINFORMACJA! Gdy Poznaniu wykryto pierwsze zakażenie koronawirusem nasza pani dyrektor próbowała się dowiedzieć, co robić. Była wysyłana od Annasza do Kajfasza, Sanepid, NFZ. Nikt nic nie wiedział, a kolejka była duża, aby się dodzwonić. Jedna z matek powiedziała nam, że na SOR, już od tygodnia nikt nie jeździ, bo tam tłumy. Rozczarowujące jest to, że Sanepid, ani MEN nie stworzyło instrukcji na wypadek wystąpienia koronawirusa u pracownika szkoły lub osoby, która miała kontakt z osobą zarażoną.
Do wczoraj (poniedziałku) nie wychodziłem z domu. W poniedziałek musiałem iść po przesyłkę do paczkomatu. Widziałem trzy osoby na rowerach. Trochę aut. A było jakoś po 22. Z tyłu głowy włączyła mi się lampka, która kazała mi dotykać rękawiczkami zimowymi wszystkie przyciski przy przejściach dla pieszych. 

#pazerność
A i jeszcze odnoście pubów, czy restauracji. Teraz okazało się, które z tych miejsc są pazerne na pieniądze! Spora część lokali, które odwiedzam, zawiesiła działalność zanim premier nakazał zamknąć te miejsca. Niektóre z nich działała aż do nakazu ich zamknięcia. Teraz mam niesmak, bo nie wiem, czy tam przyjdę. Rozumiem, pieniądze, czynsz. No, ale zdrowie. Chory, martwy klient nie przyjdzie. 

#Czy mi źle?
Nie. Czasami lubię być sam, lecz już powoli widzę u siebie objawy „dostawania na głowę”, tzn. mam głupawkę niewiadomo z czego, albo z byle powodu, kręcę filmiki, np. o tym jak robię krok po kroku herbatę, czy obiad. Może to przejdzie. Nie wiem. Coś tak pisze, oglądam, czytam. Nie jest źle. chciałbym pochodzić gdzieś, ale wiadomo, nie można. Lepiej nie ryzykować. 

#Wirus- celebryta
Koronawirus stał się obiektem memów. Pewnie z kilkoma się zetknęliście.

pobrane

Ciekawe, że z pacjentem nr 1 przeprowadzono wywiad, a telewizje koczowały pod szpitalami z relacjami na żywo. Teraz tylko brakuje programu „Wstajesz i koronawirus”. W sumie możliwe, że coś podobnego już istnieje. Na jednym z kanałów, co rano jest wywiad z ekspertem, który rozwiewa pytania widzów odnośnie pandemii. Z tego, co zdążyłem zaobserwować, szukając informacji na różnych portalach, temat koronawirusa powoli staje się tematem codziennym i szuka się nowych. Nie wywołuje już tylu emocji, co wcześniej. Na razie nieśmiało podejmuje się próby podjęcia tematu wyborów w obliczu pandemii. Myślę, że jeżeli nie nadejdzie duża fala zachorowań, o której mówi minister zdrowia, to temat tego wirusa trochę odejdzie w cień. Dziennikarze zaczną zastanawiać się nad tym, co będzie po pandemii. Zaczną znowu siać panikę i sensację!

#higiena
Myślę, że koronawirus pozytywnie wpłynie na higienę Polaków. Gdzieś ostatnio widziałem badanie, w którym stwierdzono, że nasi rodacy w obliczu wirusa częściej się myją. Może więcej osób umyje ręce po skorzystaniu z WC, a i będzie miało czym je umyć i  w co wytrzeć. Dziwi mnie to, że teraz mówi się o częstym myciu rąk, no, np. po przyjściu do domu. Powinno być to normą. Bo nie tylko koronawirusem można się zarazić będąc po za domem. 

Pamiętacie wpis o życiu w pierwszych dekadach XXI wieku.?! Jesteśmy świadkami kolejnego wielkiego i ważnego wydarzenia.

#koronawolontariusz
Fajnym i pozytywnym zjawiskiem jest pojawienie się ludzi, którzy chcą zrobić coś dla innych: udać się po zakupy, pójść do apteki, sklepu. Spotkałem w sieci kilka ogłoszeń osób, które za Ciebie udadzą się w jakieś miejsce. W szczególności tacy wolontariusze chcą pomagać osobom starszym. Świetnie, że w takim trudnym czasie są i tacy ludzie.

#fejki!
Niestety są i tacy ludzie, którzy rozsiewają fałszywe informacje, czyli fake newsy. Wierzcie tylko informacją z WHO, czyli Światowej Organizacji Zdrowia oraz tym, które powtarzają się na kilku portalach i pochodzą, np. z PAP.
Na Facebooku krążą łańcuszki o francuskich koleżankach i wirusie, zamkniętych województwach. Podchodźcie do każdej informacji z rezerwą. Nie ma nic gorszego niż uwierzenie w nieprawdę i denerwowanie się tym. Nerwy nie są teraz potrzebne. Tylko rozsądek. Właśnie…
…myślę, że mycie auta na środku ulicy, czy w podwórzu kamienicy nie jest konieczne.
Wracając do kłamliwych wiadomości.
Czytałem dzisiaj też post jakiegoś niby lekarza o tym, żeby nie brać teraz leków przeciwbólowych w dużej ilości, bo one ponoć obniżają odporność i nie da się wykryć szybko wirusa.
Ding-dong! 
Przeciętny Polak dziennie zażywa 4 tabletki przeciwbólowe. Nie wiem, kto nadrabia moją normę, bo ja prawie w ogóle nie biorę tabletek. Polacy biorą na wszystko tabletki. Może po wirusie będziemy mniej ich zażywać.

Uważajcie na te informacje. Sprawdzajcie zawsze źródło!

#wirus i artyści
Zapewne kojarzycie piosenkę o koronawirusie.  Trochę ich ostatnio powstało. Parę dni temu czytałem na jednej z grup na Facebooku, wiersz o koronawirusie.

#wiersz

„A my tak”

Zamknęli nas w kurniku
boją się, że zło opanuje nas
z obory zniknęło wszystko
szukać ziaren, idziemy w las.

A my tak, trochę bardzo
chcemy spokoju
a my tak, jeszcze mocniej
chcemy kochać znów.

Chciałem kupić frytki
zobaczyłem puste regały
wykupiły sklep stare kobitki
pustki w sercach przysłaniały.

A my tak, trochę mocniej
chcemy spokoju
a my tak, coraz bardziej
chcemy kochać znów.

Mucha robiła orła w kurzu
gdy chciałem kupić mąkę
jedno tylko pamiętam
wepchniętą w szczebelki stonkę.

A my tak, zdecydowanie
pragniemy czułości
a my tak, mocno
pragniemy miłości.

Szkoda mi tych kobitek
tej stonki wepchniętej
nie kupionych frytek
postaci w kącie skulonej.

Postaci, co tak po prostu
siedzi w domu na kwarantannie
skoczyłaby za Tobą z mostu
teraz może taplać się w wannie.

#piosenka
Jak macie wolną chwilę to nauczcie się układu, który tańczy zespół w teledysku 🙂

Już spróbowałem swoich sił. Jest dobrze 🙂

8 myśli na temat “#Panikowirus. „A my tak”

  1. Ponoć przedsiębiorcy już domagają się od rządu odszkodowań za przestoje, restauratorzy również, szkoda tylko że nie ma kar dla tych którzy do nakazu się nie stosują, bo chęć zarobienia ewidentnie przyćmiewa zdrowy rozsądek.

    Polubione przez 1 osoba

    1. powinni tylko im zawiesić czynsz i tyle, a co ma rząd do tego. To jest nadzwyczajna sytuacja a nie widzi mi się. Nawet jak się ubezpieczyli od epidemii to mało kto coś dostanie. Ubezpieczalnie robią ludzi w konia. Cześć restauracji dowozi, więc da się. Odkują się po kwarantannie.

      Polubienie

  2. Mnie zdenerwowało, że w Poznaniu media wiedziały pierwsze o tym, że władze Poznania zaleciły zamknięcie szkół i tego samego dnia sklepy zapełniły się ludźmi po brzegi! A wystarczyło najpierw powiadomić dyrektorów, a później dzielić się tym z mediami….

    A słyszałeś co szanowny pan z MEN stwierdził na temat nauczycieli, że teraz mamy okazję pokazać, że poza wymaganiami i roszczeniami potrafimy zdalnie przekazać dzieciom wiedzę….. Szkoda, że w naszych średniowiecznych szkołach nauczanie online to była abstrakcja do teraz 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s