#homobabcia

Cześć!
Tak, wiem…
Dałem tytuł wpisu homobabcia, a na ilustracji jest, raczej, dziadek. Takie czasy teraz. Może ten dziadek był kiedyś babcią. Kto wie. Ale ja nie o tym.
Ostatnio rozmawiałem z koleżanką i naszą rozmowę zdominowały opowieści o jej ultra katolickiej babci.

Uwaga! Przygotujcie puste buzie, bo jedzenie w trakcie czytania tego wpisu jest nie wskazane.

Historia ma miejsce na Śląsku.
Babcia mojej koleżanki jest jedyną w rodzinie ultra katowicką osobą. Reszta rodziny stroni od kościoła. Część jest nawet wierząca. Wyraźcie sobie. Spotkanie rodzinne. Dwadzieścia osób siedzi przy stole. Spokrewnieni ze sobą ludzie rozmawiają miedzy sobą o problemach w pracy, kupach dzieci, czy ocenach starszych pociech. Przy okazji jedzą ciasta, piją herbatę i inne trunki. Babcia kołysała się raz na prawą, raz na lewą stronę. Nie wytrzymała i głośno powiedziała:
– Słuchajcie wy mi tu!
Wszyscy zamilkli.
– A czy wy wiecie, czy wy wiecie, co robią teraz homoseksualiści?! – babcia zrobiła się na twarzy czerwona, niemal burakowa.
– Oni jeżdżą teraz do Berlina do klubów i tam się… tam się… – w tym momencie babcia spojrzała na prawo, na lewo, ściszyła głos i dokończyła – oni się tam dotykają!
– Babciu, ale w Poznaniu też mamy takie kluby! – odpowiedziała jej wnuczka. W tym momencie babcia pobladła i zaczęła jeść sernik.

To jeszcze nie koniec historii.
Po powrocie do Poznania babcia mojej koleżanki postanowiła skontaktować się z nią. Tak się złożyło, że nie mogła odebrać telefonu, gdy dzwoniła babunia. Komórkę odebrał jej chłopak.
– Halo?!
– Och, dzień dobry Piotrusiu! Czy jest gdzieś moja Elizka? Muszę z nią pilnie porozmawiać! Piotrusiu bardzo pilnie! Podaj mi ją do telefonu i to szybko!
– Ale co się stało babciu?
– Nie, nie, nie powiem Ci! Poproszę do telefonu moją rodzoną wnuczkę. Muszę jej coś wytłumaczyć!
– Może jej coś przekaże, bo teraz ma jakieś wykłady przed komputerem? – zapytał Piotrek.
– Eh.. A ty złotko to jesteś młody? – zagaiła babcia.
– Jestem młodszy od babci.
– Mmm. To słuchaj, bo ja muszę poważnie porozmawiać z moją wnusią. Także powiedz jej, że przyjeżdżam…
– Kiedy babcia chce przyjechać? – chłopak przerwał babci.
– A co robicie jutro?
– Jeszcze nic!
– To przyjeżdżam jutro! Pociąg 18.02 będzie na dworcu!
– No dobrze babciu, a co się stało?
– Muszę z Elizką poważnie porozmawiać! – babcia podniosła głos – Ona popiera związkui partnerskie. Musimy o tym porozmawiać! Co powiedziawszy babcia rozłączyła się.

Następnego dnia przyjechała i spędziła u mojej koleżanki trzy dni i wiecie co?! Ani razu nie wspomniała o związkach partnerskich.
Każdy powód jest dobry, byle gadali, byle wprosić się przyjechać do wnuczki….

Trzymajcie się dobrze! 🙂

2 myśli na temat “#homobabcia

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s