Podsumowanie’21 „Anioł z nieba spadł”

Cześć!
Dziś zrobię coś czego nigdy nie robiłem na blogu. Ponieważ często, gdy mówię „nigdy” to dzieje się, to co następuje po tym wyrażeniu, np. praca na infolinii, nauka w klasie specjalnej…

i podsumowanie roku. Wcześniej nigdy tego nie rozbiłem, bo tak. Po prostu. A przecież mogę kogoś zaciekawić książką, filmem i jest to okazja, żeby poukładać sobie w głowie ostatni rok. Więc jest! Oto podsumowanie 2021 roku w moim wydaniu.

#KSIĄŻKI
W tym roku kupiłem jak prawie w każdym, masę książek, z których części nie przeczytałem. Natomiast jeśli chodzi o faworytów to jest ich trzech:

1. Więźniowie geografii czyli wszystko, co chciałbyś wiedzieć o globalnej polityce i geopolityce. Tim Marshall.
W momencie, gdy pałętałem się po księgarni, zobaczyłem ją i od razu kupiłem. Przeczytałem w trzy wieczory. Książka, która zaspokoiła mój geograficzny głód i pomogła mi zrozumieć politykę globalną. Wiem, o co naprawdę chodzi Putinowi i co robią Chińczycy w Afryce. Jest też druga część, ale jeszcze jej nie przeczytałem.

2. Hurt Comfort. Weronika łodyga.
O osiemnastoletnich gejach. Ciepła, ze zwrotami akcji. Czasami psychologiczna. Autorka stworzyła bohaterów, który da się lubić i są osobowościami. Mimo, że akcja powieści dzieje się w Polsce jest w niej mało hejtu, a dużo zawirowań w życiu osobistym głównych bohaterów.

3. Mąż mojego brata. Genoroh Tagame
Pierwsza manga, którą przeczytałem w życiu. Zainteresowała mnie historia. Maż jakiegoś zmarłego faceta przylatuje do Japonii do jego brata, który wychowuje córkę, a matka tego dziecka cholera wie, gdzie jest. No biere. I tak wpadł mi pierwszy tom. A dziś jestem posiadaczem wszystkich czterech i polecam ta mangę. Sam nie wierze, co pisze, ale tak jest. Interesująca, fajne, ciepła, walcząca ze stereotypami, dyskryminacją. Pokazuje też świat widziany oczami dziecka, który jest dużo prostszy niż nasz. Tak można ją określić.

I po za podium Róże poezji 4. Kolejna antologia, w której są moje wiersze!

Antologia

#MUZYKA
W tym roku królowały płyty. Kupiłem ich koło 25. Do najulubieńszych należą:
– Stach Bukowski. Czerwony Suv. Byłem nawet na koncercie. Są świetni!
– Kaśka Sochacka. Ministory, Ciche dni. Uwielbiam!
– Maneskin. Kupiłem ich wszystkie płyty po tym, jak Włochy wygrały Mistrzostwa Europy w piłce nożnej.
– Arek Kłusowski. Po tamtej stronie. Kojarzy mi się z pandemią w 2020r.
– Ralph Kaminski. Młodość. Byłem na koncercie. Bardzo mi się podobało! Rozczarował mnie jego album z piosenkami Kory…
– Pola Chobot i Adam Baran. Jak wyjść z domu, gdy na dworze mży? Także byłem na koncercie. Było nas z 13 osób. Kameralnie, sympatycznie i nastrojowo.
– Sosnowski. Tylko się nie denerwuj. Nastawiłem się, że jak tylko będzie okazja to pójdę na Jego koncert. Nie pójdę, nie będzie już takiej okazji… 😦
– Jakub Kusior. Maluję. To było ciekawe! Pisałem maile z autorem i pytałem o wysyłkę płyty. Niesamowite doświadczenie! 
– Anita Lipnicka. Miod i dym. Stara płyta, ale jak to mówią „jara”.

#FILMY
Polecę wam tylko kilka:
– Kraj
– Cruella
 Jak wywołałem byłą żonę
 Supernova
– Sufrażystka
– Krewetki w cekinach

Reszta to były gnioty*, albo ich nie pamiętam 😀

*niewarte polecenia

#SERIALE

Prawie ich nie oglądałem w tym roku. Jedyny serial, który pamiętam to Czarnobyl. W końcu go obejrzałem. Jest świetny! Oglądałem też Sex education i parę innych kontynuacji seriali.


#2021
Kończący się rok był po prostu fajny. Spotkałem masę ciekawych ludzi. Sporo rozmawiałem i bawiłem się z innymi. W pracy mam więcej obowiązków, ale też widzę mój postęp jako nauczyciela.
Trochę szkoda mi, że ten rok już się kończy, bo nie mam do niego pretensji, czy coś. Mimo tego, że nie wszystko, co dzieje się na świecie, podoba mi się. Nie mam zamiaru obarczać za wszystkie winy tych czterech cyfr. Gdy zabrzmi dwunasta to nie będzie u mnie euforii, a raczej nostalgia. „Szczęśliwego nowego, szczęśliwego nowego! Dopóki żyję, każdy dla mnie będzie szczęśliwy…
A za miesiąc urodziny…



#WIERSZ
„Anioł z nieba spadł”

Anioł dzisiaj z nieba spadł
i roztrzaskał skrzydła o beton
teraz dalej nie poleci już
nie obejmie nikogo skrzydłami

Jeszcze je miał gdy się kładł
leciał pod pana tron
a jeśli chcesz być z aniołem
złap za rękę go
jeśli tylko chcesz
złap za rękę go

Gdy pomożesz mu wstać
i pokażesz miasto nocą
będziesz dla niego dobry
to odrosną mu skrzydła

I nie ma czego tu się bać
bo na to cię stać
jeśli chcesz być z aniołem
złap za rękę go
jeśli tylko chcesz
złap za rękę go.


Współczesne anioły mają ciężko
część śpi na ulicach
i czeka na ciebie

Więc jeśli chcesz być z idiotą
złap za rękę mnie
jeśli tylko chcesz
złap za rękę mnie

#piosenki

Miejcie się dobrze! 🙂

6 myśli na temat “Podsumowanie’21 „Anioł z nieba spadł”

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s