drugi dzień roku

Cześć!
Miło do was napisać w kolejny dzień roku. Wczorajszy, pierwszy dzień tego roku był u mnie bardzo leniwy i to nie dlatego, że obchodziłem światowy dzień kaca. Od tak po prostu. Taki biometr, może już starość?! Niekorzystny biometr brzmi mądrze i nikt nie pyta.

Dzisiaj mamy dzień introwertyków. Chciałem coś napisać, ale zostawię ich w spokoju.

Przeglądałem moje stare wpisy opublikowane na blogu w pierwszych dniach stycznia i muszę wam powiedzieć, że wiele się nie zmieniło. Sylwester w Polsce jest cały czas podobny. Śmieci, których nie kto nie zbiera, ludzie rzucający się na szyję.
Równo dwa lata temu wspomniałem wam o spotkaniu licealnym po 10 latach od matury. Wspominane wydarzenie nie doszło do skutku przez podmienię. Miałem okazję spotkać kilka osób z mojej klasy, ale to nie to samo.

W tym roku poczułem się jednak trochę inaczej niż zwykle, bo tak jakbym był w małym miasteczku, a nie w Poznaniu.
Wszystko przez ludzi, którzy w grupkach spotkali się na lokalnym rynku, odpalili zimne ognie, fajerwerki, wyciągnęli szampana i składali życzenia sąsiadom, których mieli w końcu okazję poznać.

Jakoś tak mam, że co roku staram się zapamiętać, moment, gdy wybija dwunasta. Raz nowy rok zastał mnie w drodze. Tym razem stałem na rynku i patrzyłem w niebo. Czyżby miąłby to być dla mnie spokojniejszy rok?! Zobaczymy.

Miejcie się dobrze! 🙂

3 myśli na temat “drugi dzień roku

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s