„Szybować”

Cześć wszystkim! Ludzie śniący o lataniu podobno są przeznaczeni do rzeczy wielkich. Charakteryzuje ich duży potencjał. Mają w sobie to coś. W sumie to wiecie co?! Każdy ma w sobie to coś, gdy czytasz ten wiersz w pociągu, w tramwaju, w łóżku, w pracy, czy w innym miejscu. Życzę Ci dużo sił i dziękuję Ci … Czytaj dalej „Szybować”

Reklamy

Sylwester. „Obok”

Hej! Dzisiaj będzie krótko i  prosto. Bez szału, bez historyjki, bez prawienia morałów. Nie mam też podsumowania, bo zwyczajnie go nie robię. Czasem w ciągu roku przychodzi taka chwila, że przeprowadzam, jak to mówię "wywiad sam ze sobą", swoisty dialog wewnętrzny. Ostatnią tego rodzaju rozmowę z własnymi myślami miała miejsce z miesiąc temu. Dogadałem się … Czytaj dalej Sylwester. „Obok”

Wigilie polskie. „Świąteczne zakupy”

Witajcie 🙂 Dzisiaj postanowiłem przyjrzeć się wigilii od innej strony. Punktem wyjścia jest puste miejsce przy stole dla zagubione wędrowca, osoby zmarłej, przybysza, kogoś biednego. Puste krzesło przy wigilijnym stole to miejsce dla niespodziewanego gości, osoby zmarłej, duchów naszych przodków, wędrowca, który zabłądził po drodze. Warto patrząc na tą część pokoju zdać sobie z sprawę … Czytaj dalej Wigilie polskie. „Świąteczne zakupy”

Ciąg dalszy nastąpił. „Kiedy słońce”

Hej Ten post nie zawsze będzie optymistyczny. Postanowiłem dotrzymać danego Wam niegdyś słowa. Zostawiłem kilka wpisów z trzema kropkami lub z obietnicą, że do nich wrócę. Dziś pora zamknąć te historię. Powieje chłodem i zefirkiem. Może trochę ogrzejecie zmarznięte ręce. Zobaczcie sami. Biegający po szpitalu rak W jednym z lutowych wpisów wspomniałem Wam o osobach … Czytaj dalej Ciąg dalszy nastąpił. „Kiedy słońce”

Wojenny wrzesień

"Wrześnie z krzakami czarnych jeżyn Wrześnie jak niemy płacz psałterza... Wrześnie z krzakami czarnych jeżyn Wrześnie jak niemy płacz psałterza... Wrześnie jak niemy płacz Jak niemy płacz Jak niemy płacz Jak niemy" Zbigniew Książek Cześć Wam! "Miałem nie umieszczać dzisiaj żadnego wpisu.. Nie planowałem nic napisać. Natomiast wiadomo jak to jest, gdy planuje się coś … Czytaj dalej Wojenny wrzesień

Nerwy w konserwy! Przygoda w autobusie

Cześć Wam! Ostatnio zauważyłem, że w moim otoczeniu, tym bliższym i dalszym panuje jakaś "nerwówka". Ludzie chodzą poddenerwowani. Złoszczą się z błahych powodów. Przejmują się pierdołami. Dla nich są to istotne rzeczy. Natomiast dla mnie już niekoniecznie. No, bo jak mam przejąć się spóźniającym się tramwajem, albo autobusem, który znowu nie przyjechał?! Nie kieruje żadnym … Czytaj dalej Nerwy w konserwy! Przygoda w autobusie

Czy optymiści są dziwni ?

Powitać! Przez letnie odprężenie i parę innych spraw zapomniałbym o Światowym dniu optymistów, który obchodziliśmy 21.08. "Gdzie Bóg nie może, tam optymistę pośle" Jestem przekonany, że optymiści chodzą na Ziemi po to, aby zachwycać się niemal wszystkim, zwracać nam uwagę na wyjście z trudnej sytuacji, gdy złość i smutek przysłonią nam jakiekolwiek rozsądne rozwiązanie. Napisałem, … Czytaj dalej Czy optymiści są dziwni ?

Mystery Blogger Award. Nominowali mnie

CześćDwie mądre kobiety z blogówmade by BusinessMama oraz Maseczki Aneczki nominowały mnie do Mistery Blogger Award. Bardzo to miłe. Według autorki, Okoto Enigma, Mystery Blogger Award to: „nagroda dla wspaniałych bloggerów, którzy tworzą genialne posty. Ich blog nie tylko fascynuje, lecz także inspiruje i motywuje. Są jednymi z najlepszych i zasługują na uznanie, które otrzymują. Ta … Czytaj dalej Mystery Blogger Award. Nominowali mnie

Wirtualne miłości. „Internet – drań”

Hej! Czołem! Jakiś czas temu był Dzień wirtualnej miłości. Wpis opalał się na plaży. Natomiast ja na kostce brukowej. Porządek i równowaga musi być w przyrodzie! 🙂 Wracając do tematu to z wirtualnymi miłościami to jest tak: Jesteś uczniem szkoły podstawowej. Wszyscy w klasie mają jakieś tajemnicze GG. Wyszukujesz tej nazwy w sieci. Okazuje się, … Czytaj dalej Wirtualne miłości. „Internet – drań”

Co by było, gdyby telefon miał jednak pupę a ludzie obudowę?!

Dzień doberek:) Pewnie zastanawiacie się, co trzeba mieć w głowie, aby skonstruować takie pytanie jak powyżej?! Ba! Mało tego! Co je osobnik, którego neurony są w stanie przekazać taką informację?! Eee tam! Co je?! Co on pije?! Nie wiem. Naprawdę. Nie wiem o co tyle szumu... Szum, szum. To był fajny kabaret... Wracając do telefonów. … Czytaj dalej Co by było, gdyby telefon miał jednak pupę a ludzie obudowę?!