Szczęście, wiosna i poezja. „No! Pani wiosno!”

Hej. Piszę do Was w: Światowy Dzień Zespołu Downa Międzynarodowy Dzień Poezji Światowy Dzień Walki z Dyskryminacją Rasową Światowy Dzień Lalkarstwa Dzień Wierzby Dzień Wagarowicza Światowy Dzień Lasu pierwszy dzień wiosny. Od dzisiaj wszystko powinno być lepiej. Dni są dłuższe. Słońca więcej. Świat winien być dla nas bardziej przychylny. Przeczytałem rano wiersz, założyłem dwie różne … Czytaj dalej Szczęście, wiosna i poezja. „No! Pani wiosno!”

Reklamy

Pocałunek w czoło „dla sąsiadki”

Cześć Dzisiaj obchodzimy dzień całowania w czoło. Zatem całujcie się nie tylko w czoło. Zostawiam Wam z wierszem. Miłego i udanego tygodnia Wam życzę! 🙂 #wiersz "dla sąsiadki" Niech Pani sąsiadka mi powie co leży Pani na wątrobie Pani jest chyba wszędzie Gdzie nie spojrzę tam Pani będzie niech Pani tak w nocy nie jęczy … Czytaj dalej Pocałunek w czoło „dla sąsiadki”

„Mrugnięcia dobrego życia”

Cześć! Miło mi do Was napisać w tak szczególnym czasie jakim jest Dzień przeciwstawienia się odkładaniu wszystkiego na później, czyli walki prokrastynacją. Udanego tygodnia! O! I już! 🙂 Zgodnie z duchem dzisiejszego święta. Post napisałem tego samego dnia, co go publikuje. Przyznam, ze jest to rzecz niesłychanie rzadka. 🙂 Co do wiersza to chciałbym Was … Czytaj dalej „Mrugnięcia dobrego życia”

Powalentynkowy list dla Ciebie!

Dzień dobry! Siły witalne nadal mnie nie opuszczają, dlatego napisałem do Ciebie list na czas po Walentynkach. Drogi człowieku! Drogi ty! Piszę to Ciebie "drogi", bo jesteś najcenniejszym kamieniem na tym świecie. Wiem, że niektórzy nazywają Ciebie czasem "gównem" lub "śmieciem"lub po prostu nie doceniają energii jaką codziennie wkładasz w to, co robisz. Nie słuchaj ich! … Czytaj dalej Powalentynkowy list dla Ciebie!

Poniedziałki są fajne! „Posprzątaj”

Cześć! "Poniedziałki są fajne!" - napisał we wtorek. Też coś... Paullo Kotletejro Nie wiem, czy wiecie, ale lubię poniedziałki. Powodów jest kilka. Nie jest jedynym z nich to, że kończę szybciej pracę. Jaka jest przyczyna mojej sympatii do pierwszego dnia tygodnia?! Nadal mam w głowie miniony weekend. Poza tym, najważniejszy argument za polubieniem poniedziałku jest … Czytaj dalej Poniedziałki są fajne! „Posprzątaj”

„Tęsknoty nocy”

Cześć Ostatni wiersz był o lataniu i sile. Ten, który dla Was przygotowałem opowiada o kładzeniu się spać. Myślę, że większość z Was próbowała zasnąć po męczącym dniu. I nie było to wcale takie proste. Wtedy wasze mózgi wołały: "Nie śpij!"; "Nie teraz!", "Nie w tym momencie", "A pamiętasz jaki kolor miała sukienka Cioci Haliny … Czytaj dalej „Tęsknoty nocy”

„Szybować”

Cześć wszystkim! Ludzie śniący o lataniu podobno są przeznaczeni do rzeczy wielkich. Charakteryzuje ich duży potencjał. Mają w sobie to coś. W sumie to wiecie co?! Każdy ma w sobie to coś, gdy czytasz ten wiersz w pociągu, w tramwaju, w łóżku, w pracy, czy w innym miejscu. Życzę Ci dużo sił i dziękuję Ci … Czytaj dalej „Szybować”

Sylwester. „Obok”

Hej! Dzisiaj będzie krótko i  prosto. Bez szału, bez historyjki, bez prawienia morałów. Nie mam też podsumowania, bo zwyczajnie go nie robię. Czasem w ciągu roku przychodzi taka chwila, że przeprowadzam, jak to mówię "wywiad sam ze sobą", swoisty dialog wewnętrzny. Ostatnią tego rodzaju rozmowę z własnymi myślami miała miejsce z miesiąc temu. Dogadałem się … Czytaj dalej Sylwester. „Obok”

Wigilie polskie. „Świąteczne zakupy”

Witajcie 🙂 Dzisiaj postanowiłem przyjrzeć się wigilii od innej strony. Punktem wyjścia jest puste miejsce przy stole dla zagubione wędrowca, osoby zmarłej, przybysza, kogoś biednego. Puste krzesło przy wigilijnym stole to miejsce dla niespodziewanego gości, osoby zmarłej, duchów naszych przodków, wędrowca, który zabłądził po drodze. Warto patrząc na tą część pokoju zdać sobie z sprawę … Czytaj dalej Wigilie polskie. „Świąteczne zakupy”

Ciąg dalszy nastąpił. „Kiedy słońce”

Hej Ten post nie zawsze będzie optymistyczny. Postanowiłem dotrzymać danego Wam niegdyś słowa. Zostawiłem kilka wpisów z trzema kropkami lub z obietnicą, że do nich wrócę. Dziś pora zamknąć te historię. Powieje chłodem i zefirkiem. Może trochę ogrzejecie zmarznięte ręce. Zobaczcie sami. Biegający po szpitalu rak W jednym z lutowych wpisów wspomniałem Wam o osobach … Czytaj dalej Ciąg dalszy nastąpił. „Kiedy słońce”