#Tramwajowe rozmowy

Hej Lubię jeździć środkami komunikacji zbiorowej. Tramwaj, autobus, pociąg. Chętnie korzystam z każdej z wymienionych form przemieszczania się. Czasem jest zimno lub przeciwnie, za ciepło. Innym razem opóźnienie sięga kolejnego kursu. Ale to jest nic przy tym, co można usłyszeć. Kiedyś opisałem Wam dialog dzieci z tramwaju. Dzisiaj opowiem o tym, co stało się w … Czytaj dalej #Tramwajowe rozmowy

Reklamy

„Tęsknoty nocy”

Cześć Ostatni wiersz był o lataniu i sile. Ten, który dla Was przygotowałem opowiada o kładzeniu się spać. Myślę, że większość z Was próbowała zasnąć po męczącym dniu. I nie było to wcale takie proste. Wtedy wasze mózgi wołały: "Nie śpij!"; "Nie teraz!", "Nie w tym momencie", "A pamiętasz jaki kolor miała sukienka Cioci Haliny … Czytaj dalej „Tęsknoty nocy”

Ratujcie Nas!

Cześć Wszyscy pamiętają, co stało się podczas gdańskiego finału WOŚP. Został zabity Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. I ja trochę o tym.. #Obserwacja nr 3. Nie taki finał. Zastanawia mnie czas jaki spędził zabójca na scenie. Na niej wszyscy zdawali być się zdezorientowani. Jeszcze te jego ręce wzniesione ku górze w geście tryumfu. Ten człowiek wiedział, … Czytaj dalej Ratujcie Nas!

„Szybować”

Cześć wszystkim! Ludzie śniący o lataniu podobno są przeznaczeni do rzeczy wielkich. Charakteryzuje ich duży potencjał. Mają w sobie to coś. W sumie to wiecie co?! Każdy ma w sobie to coś, gdy czytasz ten wiersz w pociągu, w tramwaju, w łóżku, w pracy, czy w innym miejscu. Życzę Ci dużo sił i dziękuję Ci … Czytaj dalej „Szybować”

„Taki dzień”

Hej. Dzisiaj tylko wiersz. Dobroci!:)   "Taki dzień" Przyjdzie taki dzień że będziesz chciał skulić się w głąb siebie ale tam miejsca nie będzie będziesz krzyczeć w próżni na darmo bo nikt Cię nie usłyszy i tak każdy skrawek chodnika pozna Twoją złość i ból. Wyjdziesz z siebie do studni będziesz chciał napić się wody … Czytaj dalej „Taki dzień”

Dzień słomki do picia?

Hej. Jestem zdenerwowany! Dlaczego?! Przeczytajcie! #Obserwacja nr 2. Dzień słomki do picia 3 marca 1888 roku Marvin C. Stone opatentował słomkę do picia. 2 stycznia obchodziliśmt dzień tego przedmiotu. Czy to święto jest potrzebne w czasach, gdy Wielka Pacyficzna Plama Śmieci, której istnienie odkryto  w 1997 r. , jest trzy razy większa od terytorium Francji?! … Czytaj dalej Dzień słomki do picia?

Kolejny Nowy Rok. „Ognie”

Cześć! Postanowiłem od Nowego roku dopisać nową kategorię na blogu: "#Obserwacje". Będą do niej przypisywane posty zawierające spostrzeżenia na temat tego, co zauważyłem na ulicy, w książce, artykule, gdziekolwiek. Będę szukał w różnych sytuacjach, czy wydarzeniach, ludzkiego aspektu, od którego zdaje mi się, trochę się oddaliłem nabijając się z nietypowych świąt. Oczywiście nadal będę to … Czytaj dalej Kolejny Nowy Rok. „Ognie”

Sylwester. „Obok”

Hej! Dzisiaj będzie krótko i  prosto. Bez szału, bez historyjki, bez prawienia morałów. Nie mam też podsumowania, bo zwyczajnie go nie robię. Czasem w ciągu roku przychodzi taka chwila, że przeprowadzam, jak to mówię "wywiad sam ze sobą", swoisty dialog wewnętrzny. Ostatnią tego rodzaju rozmowę z własnymi myślami miała miejsce z miesiąc temu. Dogadałem się … Czytaj dalej Sylwester. „Obok”

Wigilie polskie. „Świąteczne zakupy”

Witajcie 🙂 Dzisiaj postanowiłem przyjrzeć się wigilii od innej strony. Punktem wyjścia jest puste miejsce przy stole dla zagubione wędrowca, osoby zmarłej, przybysza, kogoś biednego. Puste krzesło przy wigilijnym stole to miejsce dla niespodziewanego gości, osoby zmarłej, duchów naszych przodków, wędrowca, który zabłądził po drodze. Warto patrząc na tą część pokoju zdać sobie z sprawę … Czytaj dalej Wigilie polskie. „Świąteczne zakupy”

Ciąg dalszy nastąpił. „Kiedy słońce”

Hej Ten post nie zawsze będzie optymistyczny. Postanowiłem dotrzymać danego Wam niegdyś słowa. Zostawiłem kilka wpisów z trzema kropkami lub z obietnicą, że do nich wrócę. Dziś pora zamknąć te historię. Powieje chłodem i zefirkiem. Może trochę ogrzejecie zmarznięte ręce. Zobaczcie sami. Biegający po szpitalu rak W jednym z lutowych wpisów wspomniałem Wam o osobach … Czytaj dalej Ciąg dalszy nastąpił. „Kiedy słońce”