Była sobie środa… „Życie”

Hej! Jeszcze nigdy nie miałem takiej "bezpłciowej" środy. Ludzie jakoś szybko się denerwowali i irytowali. Ja również. Środa nie jest już poniedziałkiem, ale piątkiem także jeszcze nie jest. I ta pogoda do tego. Tak ponuro na dworze. Resztki śniegu próbują cieszyć oko, a i wiatr przypomina, że jest zima i nie będzie on przyjemnym letnim … Czytaj dalej Była sobie środa… „Życie”

Odczarować deszcz. „W samotności”. Kochajmy na jesień i Panią Jesień cz. 4

Cześć!           Miałem pisać o deszczu, że to nie jest drań, tylko miły pan w kapeluszu, że elegancki, że zadbany, tylko wpadł w złe towarzystwo Panny Ponurej i Lady Wilgoć. Jednak zmieniłem plany. Ot, co robi chandra z ludźmi! W ciągu ostatnich dni ludzie, wśród których przebywam mieli obniżony nastrój, narzekali … Czytaj dalej Odczarować deszcz. „W samotności”. Kochajmy na jesień i Panią Jesień cz. 4

„Pani Jesień i Pani Pogoda”

No cześć Wam. Przeczytałem "Milion cudownych listów" i nie boję się jesieni.  Książka Jodi Ann Bickley od drugiej jej połowy jest letnim promieniem słońca w deszczowy jesienny dzień. Na prawdę!  Jodi pisała i pisze listy do osób, które o nie proszą. Gdybyś też tak chciał/ chciała polecam odwiedzić marzycielska poczta . Chore dzieci i ich rodzice czekają … Czytaj dalej „Pani Jesień i Pani Pogoda”