#łazikowirus

Hej, cześć, czołem, hej.Nie wiem jak to się stało, że kończy już się maj. Trochę pracy, trochę urlopu, trochę pisania i oglądania filmów i już. W sumie to pół dnia siedzę przy komputerze, oczy same nawilżają mi się, bo nawilżacz powietrza nie daje już rady. Wniosek?! Czas na spacer!Ostatnio dużo chodzę, gdziekolwiek. Efektem tego jest … Czytaj dalej #łazikowirus

Smoleńsk. „Muchomorek”

Cześć! Nie sposób przejść koło dzisiejszej daty obojętnie. Z początku chciałem pisać o konsekwencjach 10.04.2010 r. O tym, co się zmieniło. Tyle, że już za dużo osób wykorzystało to zdarzenie do swoich celów. Mało kto pamięta o tych 94 życiach, które nagle się zakończyły. Dziesięć lat temu napisałem wiersz, który zamieszczam poniżej. "Muchomorek" Mówi poseł … Czytaj dalej Smoleńsk. „Muchomorek”

Szczęście, wiosna i poezja. „No! Pani wiosno!”

Hej. Piszę do Was w: Światowy Dzień Zespołu Downa Międzynarodowy Dzień Poezji Światowy Dzień Walki z Dyskryminacją Rasową Światowy Dzień Lalkarstwa Dzień Wierzby Dzień Wagarowicza Światowy Dzień Lasu pierwszy dzień wiosny. Od dzisiaj wszystko powinno być lepiej. Dni są dłuższe. Słońca więcej. Świat winien być dla nas bardziej przychylny. Przeczytałem rano wiersz, założyłem dwie różne … Czytaj dalej Szczęście, wiosna i poezja. „No! Pani wiosno!”

Hot dog wprost z UFO…

Powitać! "Nowy miesiąc - nowy ja!". Nieprawda! Dlatego spróbuję Moi drodzy wyjaśnić Wam związek między świeżym i gorącym hot dogiem a UFO. I nie chodzi mi oczywiście o podgrzewanie psów na grillu. Co to to nie! Tylko zwyczajnie o parówkę w bułce. #Dzień UFO 2 lipca, godzina 8:07 Jak co rano latem promienie słońca postanowiły … Czytaj dalej Hot dog wprost z UFO…

Tyle wiosny! „Kiełkuje”

Hej, cześć, czołem! Przespałem wiosnę! Naprawdę! Nie wiem, jak to się stało, ale jak to mówią starożytni "co się odwlecze to nie uciecze"! Dobrze. Trzy oddechy. Zerkam przez okno. Śnieg. Wieje. Nadal zima, a słońce świeci! Coś mi tu nie gra... Przyszła do mnie następująca myśl: "Brak wiosny?! Haaa! To przez to, że z gałązką … Czytaj dalej Tyle wiosny! „Kiełkuje”

„Ballada o Karynie i jej rodzinie”

No dzień dobry 🙂 Ostatnio w pociągu widziałem współczesną rodzinę. Pan Dres, Pani Dresiara, Dresiątko, Dresiątek i Dreso-pies. Wszyscy mieli adidasy, jakieś bluzy,spodnie dresowe. No i oczywiście Pan Dres dźwigał ogromnych rozmiarów walizkę swojej partnerki. Wyzywał, że jest ona za duża, że po co Dresiarze tyle ciuchów.  A w ogóle to by mogła dziecko wziąć … Czytaj dalej „Ballada o Karynie i jej rodzinie”