Kolejny Nowy Rok. „Ognie”

Cześć! Postanowiłem od Nowego roku dopisać nową kategorię na blogu: "#Obserwacje". Będą do niej przypisywane posty zawierające spostrzeżenia na temat tego, co zauważyłem na ulicy, w książce, artykule, gdziekolwiek. Będę szukał w różnych sytuacjach, czy wydarzeniach, ludzkiego aspektu, od którego zdaje mi się, trochę się oddaliłem nabijając się z nietypowych świąt. Oczywiście nadal będę to … Czytaj dalej Kolejny Nowy Rok. „Ognie”

Reklamy

Ciąg dalszy nastąpił. „Kiedy słońce”

Hej Ten post nie zawsze będzie optymistyczny. Postanowiłem dotrzymać danego Wam niegdyś słowa. Zostawiłem kilka wpisów z trzema kropkami lub z obietnicą, że do nich wrócę. Dziś pora zamknąć te historię. Powieje chłodem i zefirkiem. Może trochę ogrzejecie zmarznięte ręce. Zobaczcie sami. Biegający po szpitalu rak W jednym z lutowych wpisów wspomniałem Wam o osobach … Czytaj dalej Ciąg dalszy nastąpił. „Kiedy słońce”

Cierpliwość popłaca. Jesień cz. 11

Cześć! Jeszcze do wczoraj sądziłem, że nigdy nie zdarzy mi się spotkać osoby, która jakby wyszłaby ze stereotypu panującego w społeczeństwie. Mam tu na myśli szanowane i potrzebne panie biurwy, czyli kobiety pracujące w różnych bardzo potrzebnych biurach, będące specjalistkami w swoim fachu, lecz nie koniecznie miłe; głupie blondynki, dresiarzy o nietęgim i mało bystrym … Czytaj dalej Cierpliwość popłaca. Jesień cz. 11

Nerwy w konserwy! Przygoda w autobusie

Cześć Wam! Ostatnio zauważyłem, że w moim otoczeniu, tym bliższym i dalszym panuje jakaś "nerwówka". Ludzie chodzą poddenerwowani. Złoszczą się z błahych powodów. Przejmują się pierdołami. Dla nich są to istotne rzeczy. Natomiast dla mnie już niekoniecznie. No, bo jak mam przejąć się spóźniającym się tramwajem, albo autobusem, który znowu nie przyjechał?! Nie kieruje żadnym … Czytaj dalej Nerwy w konserwy! Przygoda w autobusie

Herbatka u królowej cz.1. Dziewiczy lot

Ahoj, czy raczej Hi! Pozdrowienia z Londynu! 🙂 Słońce obudziło mnie o 6 rano i zaczęło tak mi razić w oczy, że spać się nie dało! Co z tego, że w Polsce jest 7 rano! #Dziewiczy lot Za mną pierwszy lot samolotem. I wiecie co?! Wiem jedno. Wolę start od lądowania, a ciągły widok chmur … Czytaj dalej Herbatka u królowej cz.1. Dziewiczy lot

Dzieci ulicy. „Wrota serca”

Cześć Wam! 🙂 Chomik i okna Przeglądając ciekawe święta na dzisiaj zaciekawiły mnie cztery, ale pierwsze dwa są dość oryginalne. Nie wiem, dlaczego dzisiaj obchodzimy Dzień chomika... Miałem kiedyś chomika... Nie pamiętam jak miał na imię. Był brązowoczarny. Skończył swój żywot w kołowrotku. Biedaczek zabiegał się na śmierć tuż po tym, jak kupiliśmy mu nowy … Czytaj dalej Dzieci ulicy. „Wrota serca”

Styczeń. Ludzie to książki cz I. „Zapomniał”

Cześć! Przeglądałem kalendarz i muszę przyznać, że dziwny ten styczeń. Dzień słomki do picia, Dzień dziwaka, Dzień głupkowatych powitań na poczcie głosowej. Ma ktoś pomysł, po co, oprócz drugiego prima aprilis, to jest?! 😀 I moje ulubione: Dzień bigosu i popcornu. Są to dwa osobne dni, ale następujące po sobie. Nie wiem, co za komisja … Czytaj dalej Styczeń. Ludzie to książki cz I. „Zapomniał”

Masz masę praw! „Człowiek na profilowym”

  Dzień dobry, słońce! Dzień dobry, śnieg!     Dzisiaj obchodzimy Dzień Praw Człowieka. Trochę dla mnie jest upokarzające to, że ludzie musieli zapisać jakie prawa przysługują każdemu człowiekowi, ponieważ nie były respektowane. Najważniejsze, że je spisano. Zauważono, że każdy człowiek ma godność i podmiotowość, która powinna być uszanowana. Powszechna Deklaracja Praw Człowieka ustanowiona przez … Czytaj dalej Masz masę praw! „Człowiek na profilowym”

Mikołajki i Dzień anioła! „Sprzeczności”

Dzień Doberek! 🙂     No i macie coście chyba chcieli, nie?! Mikołajki i Dzień anioła. O tym drugim wspomina mój kalendarz, który wisi na ścianie mojego pokoju. Myślę, że to nie jest pomyłka, ani zwykły zbieg okoliczności. Oba te dni coś łączy.     Kiedyś dawno temu podobno żył Mikołaj  z Bari, czy z … Czytaj dalej Mikołajki i Dzień anioła! „Sprzeczności”

„Patrzajek”. Kochajmy na jesień i Panią Jesień cz.2

  Powitać! 🙂 Tak jak obiecałem ostatnio będzie znowu o miłości, co miło by było i w ogóle. Ponoć najbliższe dni zapowiadają słoneczną, ciepłą i całkiem znośna jesień. Dlatego lepiej ją tak zapamiętajmy. Nigdy nie wiadomo co będzie później 🙂 Nie żebym nie lubił deszczu    i pluchy. Tyle, że deszcz może padać z klasą, … Czytaj dalej „Patrzajek”. Kochajmy na jesień i Panią Jesień cz.2