sprzątane „miejsca”.

Cześć Wam!Nadszedł grudzień. Dla wielu osób jest to miesiąc vlogmasów, prezentasów, świątecznych wpisów i innych takich. Nigdy nie praktykowałem codziennych wpisów, w którym rozczulałbym się nad tym, że do Świąt jest co raz bliżej. Dlaczego?!Po prostu tak się złożyło. Dzisiaj wzięło mnie na sprzątanie książek. Wyciągnąłem wszystkie książki z półek i zacząłem je przeglądać.Zdałem sobie … Czytaj dalej sprzątane „miejsca”.

Paryż131115

Hej!Trochę opóźniłem się z tym wierszem, ale co tam!Lepiej późno niż później.Lub jak mówił mój jeden z kolegów z pracy:"lepiej wiedzieć, niż nie wiedzieć".z reguły nie pamiętam okoliczności, w których powstał dany wiersz. Z tym jest inaczej. Trwała jakaś domówka i gdzieś w tle leciały wiadomości. Patrzyłem, kopara mi opadła. Usiadłem w zapadającym się fotelu … Czytaj dalej Paryż131115

Wróciłem! „Poskładane, posklejane”

Cześć WAM!!No hej!Powitać, a witać!Dziwnie się piszę na blogu po tylu miesiącach nieobecności. Czuje podobna ekscytację, jak przy tworzeniu pierwszego wpisu. Wiec przerwa raczej wyszła mi na dobre 🙂 Ciekawskim już mówię, co robiłem, gdy mnie tu, podkreślam TU nie było. (Instagramowi stalkerzy - osoby, które natarczywie kogoś śledzą , zauważyli, że na Instagramie bloga … Czytaj dalej Wróciłem! „Poskładane, posklejane”

Co słychać na ulicy? „Gdyby tak”

"Trwaj tyl­ko w słońcu, bo nic piękne­go nie rośnie w ciemności.” -  Friedrich von Schiller Cześć, cześć, hej, hej!Znowu miesiąc mnie tu nie było. U mnie nic spektakularnego się nie dzieje. Byle do wiosny. Jutro rozpoczyna się marzec. Obfituje on w różne nietypowe dni, część z nich opisałem kiedyś we wpisach. Lecz to, że nic spektakularnego … Czytaj dalej Co słychać na ulicy? „Gdyby tak”

Bonus do prezentu

Cześć! Dostałem fajny prezent - bezprzewodowy mikrofon. Także współczuję moim sąsiadom. Nie dam im żyć. No, gdyby poprosili to mogę trochę poluzować... i dam im żyć, ale na moich zasadach! 😀 Cisza tylko w przerwie na "dwójkę"! "DNa poważnie. Serio, dostałem mikrofon, ale to jest nic!Do niego dołączono książkę z serii jak zaoszczędzić prąd w … Czytaj dalej Bonus do prezentu

Wigilia

Cześć! Jestem po ciekawym dialogu z moją siostrą. 23.12., godz. 19.41. - No, bo niektórzy mają już przygotowane wszystko na stole. - Jacy niektórzy?! - dopytałem. - Hmm... Niektórzy! Czasami nie ma, co drążyć. Zachęcam Was do czytania starych wpisów o świętach. Życzę Wam dużo zdrowia, pomyślności, radości i miłości. Żeby nikt Was nie odrzucił, … Czytaj dalej Wigilia

Dzień pocałunków i czekolady. „Szczęście jest wtedy”

Cześć!Wczoraj był Międzynarodowy Dzień Pocałunku, a dziś przypada Dzień Czekolady, dlatego zachęcam Was do całowania z czekolada i po czekoladzie! Zawsze słodko! 🙂 Całujcie się, gdzie tam sobie chcecie. Przypominam wpis o całowaniu w dupę. Tak, czy inaczej całujcie się nie tylko od święta, mimo nakazu zachowania dystansu społecznego. 🙂 Naszło mnie na kontynuację wpisu … Czytaj dalej Dzień pocałunków i czekolady. „Szczęście jest wtedy”

„Przedsionki serca”. Co na to Bielinek kapustnik?

Cześć Wam i czołem! 🙂 Zostawiając wybory za nami, poczytajcie o tęsknocie i miłości. A co! A tak przy okazji...18 lat temu miał miejsce finał Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Korei Południowej i Japonii. To od tego momentu mamy nową wersję hymnu :DTo przypomniało mi się w związku z tym skeczem: https://www.youtube.com/watch?v=gkNQxtRGEMs A dzisiaj … Czytaj dalej „Przedsionki serca”. Co na to Bielinek kapustnik?

Dzień przytulania. „Może teraz?!”

Cześ, witajcie!Dzisiaj mamy dzień przytulania!Przyznam, ze całkiem miły to dzień. Potraktujmy go jak tłusty czwartek.Ile osób dzisiaj przytuliłeś?A ile wczoraj?Przy okazji wam napomknę, że przytulając się przez 5 minut spalamy jakieś 6 kalorii, a odkurzając kurze to i z 30. w kwestii odchudzania pocałunek jest podobnie opłacalny co przytulanie. No chyba, że połączy się obie … Czytaj dalej Dzień przytulania. „Może teraz?!”

#homobabcia

Cześć!Tak, wiem...Dałem tytuł wpisu homobabcia, a na ilustracji jest, raczej, dziadek. Takie czasy teraz. Może ten dziadek był kiedyś babcią. Kto wie. Ale ja nie o tym. Ostatnio rozmawiałem z koleżanką i naszą rozmowę zdominowały opowieści o jej ultra katolickiej babci. Uwaga! Przygotujcie puste buzie, bo jedzenie w trakcie czytania tego wpisu jest nie wskazane.Historia … Czytaj dalej #homobabcia