#łazikowirus

Hej, cześć, czołem, hej.Nie wiem jak to się stało, że kończy już się maj. Trochę pracy, trochę urlopu, trochę pisania i oglądania filmów i już. W sumie to pół dnia siedzę przy komputerze, oczy same nawilżają mi się, bo nawilżacz powietrza nie daje już rady. Wniosek?! Czas na spacer!Ostatnio dużo chodzę, gdziekolwiek. Efektem tego jest … Czytaj dalej #łazikowirus

#poświętowirus. „O świecie”

Hej, hej! Sokoły! 😀 Jak po świętach?! Objedzeni?! Dzwoniła do mnie przed chwilą koleżanka i mówiła mi, że jej życie za bardzo nie zmieniło się ostatnio, bo ona i tak je i tak je! Co tam, je, żre na potęgę! Tak powiedziała. To są jej słowa. Później, jak rozłączyła się, kontaktował się ze mną jej … Czytaj dalej #poświętowirus. „O świecie”

#świętowirus

Cześć! Z okazji Świąt życzę Wam radości, zdrowia i nadziei.  Zapomnijmy o święcie wokoło. On poczeka. Przypominam stare wpisy o świetach: Wielkanoc Wielkanoc. „Obudzić wiosnę”   Umarł Bóg i zima. Parę słów o śmierci… Zostawiam Was z wierszem Joanny Kulmowej, pt. "Wielkanoc". J. Kulmowa "WIELKANOC" Kiedy radość nie może się w sercach pomieścić wypływa na ulicę falą … Czytaj dalej #świętowirus

#dziadzieje

Cześć! Z przykrościom stwierdzam, że dziadzieję... ...tak... ...przemieniam się w starego dziada... (Nie dlatego, że z każdym dniem przybywa mi wieku) ...dziadka...emeryta...podpartego o poduszki "poduszkowca-łokietnika"... ...i nie chodzi o zapuszczenie starczej brody do pasa. Nawet gole się... Bo chodzi o to, że... ...pracuje przy komputerze, przekopuje kolejne strony mające mi pomóc stworzyć karty pracy do … Czytaj dalej #dziadzieje

Smoleńsk. „Muchomorek”

Cześć! Nie sposób przejść koło dzisiejszej daty obojętnie. Z początku chciałem pisać o konsekwencjach 10.04.2010 r. O tym, co się zmieniło. Tyle, że już za dużo osób wykorzystało to zdarzenie do swoich celów. Mało kto pamięta o tych 94 życiach, które nagle się zakończyły. Dziesięć lat temu napisałem wiersz, który zamieszczam poniżej. "Muchomorek" Mówi poseł … Czytaj dalej Smoleńsk. „Muchomorek”

Z pamiętnika belfra cz.10. Kwarantanna

Cześć! Bycie nauczycielem z domu nie jest złe, ale brakuje mi kontaktu z dziećmi i innymi ludźmi. Codziennie wysyłam dzieciom kartę pracy. Jak mam ochotę kręcę jakiś filmik. Jakoś leci. Podziwiam rodziców, którzy często nieprzygotowani do pełnienia roli nauczyciela, pomagają dzieciom w nauce. Są niesamowici! Dzieci też. Wysyłają maile, wiadomości, że tęsknią. Są  takie, które … Czytaj dalej Z pamiętnika belfra cz.10. Kwarantanna

„Sprzeczności”

Hej. Dziś wiersz. Zdrowotności! Trzymajcie się dobrze! 🙂 A z okazji Dnia polskiej bielizny zachęcam was do przeczytania zeszłorocznego wpisu na ten temat:) "Sprzeczności" Pomyśl, co by było, gdyby : prostytutka zgwałciła klienta zakonnica straciła cnotę na sianie biskup sikałby na nie a rybaka do wody wciągnęła przynęta?! co by było, wiesz?! Gdyby aktorka przyszła … Czytaj dalej „Sprzeczności”