„Profilowe”

Hej, wiecie, że wczoraj był Dzień chodzenia do pracy inną drogą?!Przegapiłem...Choć w sumie jestem na urlopie... Nic z tego. Okazja na świętowania nietypowego dnia jest już jutro, bo moim mili, jutro jest Światowy dzień ludności. Lece się uczyć, tzn. zrobię dwa kroki do tyłu, na łózko 🙂 Więcej naskrobie później 🙂 #wiersz „Profilowe”Powiedz czemu nie … Czytaj dalej „Profilowe”

„List do narzekających”

Cześć Wam!W końcu można wyjść bez maseczki i spokojnie posiedzieć w rożnych miejscach na świeżym powietrzu. Część z nas i tak będzie narzekała. No to dla was mam ten wiersz. Do miłego! :)"List do narzekających" W piątek, czwartek, czy niedzielęw kwestii twego narzekaniaja ci powiem wszystko za razteraz bez wahania.Narzekasz na przyjaciół, koleżankikrzywe krawężniki, dźwięki … Czytaj dalej „List do narzekających”

Listonoszem być. „Kropka i róg ścian”

Cześć! Walentynki można spędzić samemu.  Tak własnie je spędziłem. Rok temu napisałem list po walentynkowy. Ciągle uważam, że każdy człowiek jest wartościowy i pragnie miłości. Tak ma każdy. Nie ważne, co nas różni. To jedno nas łączy.  Za nami również dzień singla. Kiedyś, jesienią, powstał dla nich specjalny wiersz. Wiecie... Gdy wychodziłem z miejsca skupienia, … Czytaj dalej Listonoszem być. „Kropka i róg ścian”

#Dzień kopania rowów

Hej Dzisiaj, czyli 3 lutego obchodzimy dzień kopania rowów i jedyne, co przychodzi mi do głowy to sytuacje w liceum i gimnazjum. W tych przeuroczych instytucjach znaleźli się nauczyciele, którzy mówili do mojej klasy w chwilach największej beznadziei, samych jedynek i dwój, że będziemy kopać rowy, czasem uszami. Byli też i tacy, którzy uważali, że … Czytaj dalej #Dzień kopania rowów

Dzień śniegu, pisma, opakowań i kochanych…

Cześć, w środę 22.01. był dzień śniegu. Tyle, że odbył się bez głównego bohatera, czyli  śniegu.  Na kilku blogach i portalach pojawiały się głosy zrzędzenia, że jak to tak zima bez białego puchu?! Z kolei inni, często reprezentujący klan zmarzluchów, cieszyli się, że w tym roku zima jest łagodna. Ostatnio daje się zauważyć stwierdzenia przy … Czytaj dalej Dzień śniegu, pisma, opakowań i kochanych…

#Rozmowy nocą o glutenie, spermie, prostytutkach, babkach w sklepach…

Cześć! Ten wpis jest zbiorczy, bo taki był ostatni czas. Zbiorczy?! Niech tak będzie. Jednak myślę, że jest to trochę niefortunne słowo. Wiem! Mój mózg własnie odebrał superszybkie połączenie z kosmosem i podpowiada mi, że ten akurat wpis, a nie jakiś tam inny, jest tekstem, które napisało życie. "Samo życie takie właśnie jest" jak to … Czytaj dalej #Rozmowy nocą o glutenie, spermie, prostytutkach, babkach w sklepach…

O przeklinaniu, ptakach i innych dniach

Hej! W mijającym tygodniu obchodziliśmy: 1. kwietnia: Prima aprilis i Dzień ptaków Koleżanka z pracy postanowiła wkręcić wszystkich współpracowników. Mianowicie. Powiedziała, że szkolenie, które było zaplanowane na kolejny dzień, odbędzie się wcześniej. Wszyscy jej uwierzyli. Wiecie. Był poranek, sporo ludzi jest niewyspanych, są rządni kawy i chleba. W takim stanie człowiek uwierzy niemal we wszystko... Na … Czytaj dalej O przeklinaniu, ptakach i innych dniach

Pocałunek w czoło „dla sąsiadki”

Cześć Dzisiaj obchodzimy dzień całowania w czoło. Zatem całujcie się nie tylko w czoło. Zostawiam Wam z wierszem. Miłego i udanego tygodnia Wam życzę! 🙂 #wiersz "dla sąsiadki" Niech Pani sąsiadka mi powie co leży Pani na wątrobie Pani jest chyba wszędzie Gdzie nie spojrzę tam Pani będzie niech Pani tak w nocy nie jęczy … Czytaj dalej Pocałunek w czoło „dla sąsiadki”

#Nacjonalizm

Hej. Niedawno pod moim domem przeszli w marszu nacjonaliści. Niby z wieńcem. Niby dla uczczenia pamięci bohaterów. Niby z narodowymi flagami... a przyśpiewki, które śpiewali pochodziły ze stadionu. Zero doniosłości. #Obserwacja nr 6. Nacjonalizm i wrogość Nacjonalizm zakłada, ze naród jest najważniejszy. Dobra, lecz... Gdy pod moim oknem przechodzi kilkaset osób z flagami przedstawiającymi falangi, krzyże … Czytaj dalej #Nacjonalizm

Cierpliwość popłaca. Jesień cz. 11

Cześć! Jeszcze do wczoraj sądziłem, że nigdy nie zdarzy mi się spotkać osoby, która jakby wyszłaby ze stereotypu panującego w społeczeństwie. Mam tu na myśli szanowane i potrzebne panie biurwy, czyli kobiety pracujące w różnych bardzo potrzebnych biurach, będące specjalistkami w swoim fachu, lecz nie koniecznie miłe; głupie blondynki, dresiarzy o nietęgim i mało bystrym … Czytaj dalej Cierpliwość popłaca. Jesień cz. 11