Z pamiętnika belfra cz. 4

Hej,
dzisiaj będzie o tym, jak chłopiec nie wie, które są jego buty, pani z dowozu też tego nie wie, nauczyciel też oficjalnie tego nie wie, ale w sumie to zna prawdę, która jest zaskakująca dla wszystkich.

Marek ma 9 lat. Rok temu chodził do mojej zerówki. Nie potrafi czytać. Mówi używając trzech słów w zdaniu. W tym roku jest w pierwszej klasie. Tym razem już go nie uczę, ale znam go dość dobrze. W końcu przez bite dziewięć miesięcy byłem światkiem tego, jak Marek szama swoje wielkie kanapki z serem. O! Pamiętam jeszcze jaki był zły, gdy na podwieczorek nie było kisielu, kakao albo mleka. Marek nie rozpoznaje swoich rzeczy, oprócz plecaka i śniadaniówki. Nie jest przywiązany do swoich ubrań. Jest w stanie założyć każdą rzecz, byle mu się podobała i nie była nakryciem głowy, bo czapek to on szczególnie nie znosi. Nawet w zimie. Podczas wielkiego mrozu jest w stanie założyć czapkę, ale to w drodze wyjątku. Wracając do butów…
Tego dnia odprowadzałem Marka do szatni, aby odebrała go pani z dowozu. Pani dowoziarka, bo tak ją nazywam, pokazała mi swój identyfikator (w końcu się nauczyła!) i spytała mnie o szafkę Marka. Wskazałem odpowiednie miejsce. Po czym zauważyłem, że na półce nie ma jego butów. Aaa… i żadne buty z rzędu, gdzie była Markowa szafka, nie należą do niego. Hmm… Poszedłem niby coś zobaczyć na gazetce… Rozejrzałem się po szafkach innych Marków (4 osobniki) i żadnego śladu właściwych Marka butów. Po chwili usłyszałem:
– Mógłby Pan na chwilę podejść? – spytała Pani dowoziarka.
– Oczywiście, słucham?
– Mógłby Pan powiedzieć Markowi, żeby ubrał swoje buty?
<powodzenia, one są jak Jezus, gdy kobiety przyszły do grobu trzeciego dnia rano, aby go namaścić, nie ma ich tu> pomyślałem
– Tak, oczywiście. Marku, załóż proszę buty.
– Te?! – chłopiec wskazał na białe trampki, które były pod jego szafką.
– Tak.
Marek odłożył buty i wziął do ręki kolejny z szafki obok, czarny jakiś.
– Ten..
– To Twój but? – spytała pani z dowozu
– Nieee – odpowiedział jej chłopiec przeciągając „e”
Po czym odłożył czarne obuwie, wziął do ręki kolejny but.
– Teeeen – zaczął chłopiec
Pani z dowozu patrzyła z nadzieją, niczym student, który ma dostać trójkę z ustnego egzaminu.
– Teeeen! – i do dał po chwili pauzy – Nieeee! – zaczął śmiać się Marek. Odłożył but i wziął do ręki kolejny i dalej sobie robił z nas żarty
– Tennn?! Nieeee! – teraz Marek już rechotał i odłożył na półkę kolejny but, który miał wcześniej w ręce.
– Marek, załóż ten but, okeeeej?! Podałem mu białe trampki, które leżały pod jego szafką i można domniemywać, że należą do niego. Przynajmniej oficjalnie.
– Okeeeej! – Odparł Marek. Usiadł na swoim miejscu i zaczął ubierać but.
Po chwili przez szatnię przeszedł uczeń w czerwonych butach z Zygzakiem Mcqueenem (takie czerwone auto z bajki Pixara. Każde szanujące się dziecko ma cokolwiek z tym autem). Reakcja Marka rozbroiła mnie:
– Auto! Czerwony. Marka. Chceee!
– Te czerwone buty, co ma ten chłopiec na nogach, są Marka? – zmieszała się Pani z dowozu – bo wie Pan, słyszałam o zamianach butów w szkołach.
– Nie, nie. Te, co ma już na swoich nogach należą do niego. <rozmiar jest dobry, to już coś!>
I poszedłem.
Postanowiłem rozwiązać sprawę kryminalną dotyczącą Marka butów. Długo nie trwało moje dochodzenie. Po kilku rozmowach z kadrą okazało się, że Marek codziennie przez 4 dni wychodził z szkoły w nie swoich butach. I uwaga… rozmiar się zgadzał. Za każdym razem. Mało tego, każdego dnia lądował pod inną szafką z imieniem „Marek”. Bo wiecie, nowe panie z dowozu, nauczyciele… Nie każdy wie, która szafka jest Marka. Tego Marka.

A Marek jak wiecie do rzeczy materialnych się nie przywiązuje, chyba, że jest to kubek z kakao, kisielem lub jego osobista kanapka z masą sera…

Miłego dnia! Pilnujcie swoich butów! 🙂

13 myśli na temat “Z pamiętnika belfra cz. 4

  1. Miejmy nadzieję że z wiekiem Markowi przejdzie, bo jak za dwadzieścia lat zacznie jeździć cudzymi rowerami albo samochodami to skończy w pierdlu 🙂 🙂 A tak poważnie to cieszcie się, że takich okazów wielu nie ma, bo zwariować by szło 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s