Przesilenie

Hej!
Macie takie dni, że wszechświat nie jest po waszej stronie?!

Ja tak miałem wczoraj. Co za dzień!
Wczoraj było ewidentnie przesilenie zimowe! No, jak nic, bo jak wytłumaczyć to, że:
– wszystko do samego rano mnie wkurzało, każda mała pierdoła, kolejna i kolejna sprawiała, że poziom wkurzenia podnosił się.
– makaron postanowił się nie dogotować w czasie, gdy w tym samych warunkach, w tej samej kuchni, ten sam makaron ugotował się. Wczoraj postanowił, że nie i kij ci w oko!
– choinka, która co roku potulnie w całej swojej okazałości ukazywała mi się w pudełku, w tym roku strzeliła focha. A tak dla zasady. Wyciągałem ją z pudła, rozkładałem bardziej gałązki i była gotowa, aby ustawić ją w widocznym miejscu, godnym choinki. W tym roku.. O! Takiego! Poplątały się ze sobą wszystkie możliwe ozdoby i nie dawały się rozdzielić.
– komputer padł dzięki aktualizacjom. Istna wisienka wkurzenia! No kurde, thanks a lot Microsoft! Oglądałem kulturalnie serial „Wiedźmin”. Rozładowała się bateria w laptopie. Podłączyłem laptopa do prądu i nagle zaczęły się instalować jakże potrzebne mi w tej chwili aktualizacje. Próbowałem wszystkich metod. O, takiego! Zaniosłem laptop do serwisu, bo jest na gwarancji. Niby się czeka 14 dni roboczych, ale teraz Święta, sylwester, Trzech Króli…
Czas oczekiwania wydłużył się do miesiąca.
Cudownie…
No i nawet to, że wczoraj był dzień roślin wiecznie zielonych mi nie pomógł.
Bo zalałem alokazję. Z miłości do tego dnia!
Dużo spokoju wam życzę!



8 myśli na temat “Przesilenie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s